środa, 29 kwietnia 2015

ks 14:22




Nie przypuszczałam, że B. tak polubi wszelkie nakrycia głowy, że będzie chciał przesiadywać w nich nawet w domu. Z zabawą w bloga trzeba uważać żeby przed pójściem do przedszkola nie było najważniejsze co na głowie niż w głowie. Dobrze, że mam jeszcze czas na wyrobienie u małego dystansu UFFF. A tak serio dzięki kapeluszom, kapelusikom unikniemy słońca, którego oboje z królem bardzo potrzebujemy :) !!!























































































































bluzka- mini rodini (cocoshki)
marynarka- modne szrakby

spodnie- zara
szalik- zara
kapelusz- zara
buty- viking



loveBłażejove, xoxo


8 komentarzy:

  1. Wygląda fantastycznie!
    Ten kapelusik dodaje mu takiego uroku...;-)

    Mój syn bez nakrycia głowy nie wychodzi z domu. Sam przypomina przy wychodzeniu -kaszkiet musi być! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żeby mój tak dal sobie założyć kapelusz czy czapkę...wczoraj poszliśmy kupić coś na głowę i każda moja propozycja była bee i od razu ściągał. Wróciliśmy do domu bez nakrycia głowy :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Modny mały mężczyzna :) Wygląda genialnie - bez dwóch zdań. Gratuluję Mamo!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudownie wygląda! Prawdziwy model :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas czapki też są najważniejsze ... w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie mu w tym kapeluszu :) Uwielbiam też takie maluchy w chustach, szalach i kominach na szyi, strasznie to urocze :)

    OdpowiedzUsuń