poniedziałek, 30 marca 2015

mp 16:07



"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć" cc
- te słowa będę powtarzać przez najbliższy tydzień! A uskrzydlające mnie B. niech kradnie wam serca na blogu! :)


























































muszka- La Lilu
sweter- zara
czapa- h&m


zdj by Agnieszka Rzymek


loveBłażejove, xoxo





środa, 25 marca 2015

ms 13:11


Odwiedzając rodzinę w święta, ciotki, babcie. Bliżej, dalej. Cała rodzinka stroi się w to, co najlepsze. Nowe buty, szmatki, koczki. I dobrze, bo to tylko mały element, który oddziela święta od normalnych, zwyczajnych dni i tak cała otoczka zewnętrzna jest mniej ważna od atmosfery i spotkać, ale niezmiernie cieszę się, że w tym roku B. będzie prawdziwym elegancikiem świątecznym. Zestaw, który dostaliśmy z firmy La Lilu jest obłędny, kolorowy w aparaciki < *.* > a na dni świąteczne będzie jak znalazł do uroczystego obiadu ;) Wielokrotnie powtarzam, że wybór ciuszków dla chłopców jest utrudniony, po prostu asortyment w sklepach jest ubogi a jak coś jest, to musimy podzielić to jeszcze na 'wow, ale super' i  ' o nie, odpada' więc drogą eliminacji pozostaje parę wieszaków.
Jeszcze gorzej jest z akcesoriami, ale że na wszystko znajdzie się lekarstwo. To naszym lekiem na całe zło w dodatkach chłopięcych staje się La Lilu <3


























































































































szelki, mucha- La Lilu
koszula- zara

spodnie- zara


zdj by Agnieszka Rzymek

loveBłażejove, xoxo








piątek, 20 marca 2015

mp 13:07


Przyznaje się szczerze i bez bicia, dopóki nie założyłam bloga nie miałam pojęcia, że polskie marki szyją takie cuda dla dzieci. Chociaż i tak często sprawdzam i kupuję w sieciówkach, bo ładne czy cena jest okej. Ale jest jedna rzecz dla mnie ważna i teraz bardzo widoczna, która zdecydowanie różni polskie marki od dużych korporacyjnych sklepów. Jakość!! I wykonanie. Tak też jest dzisiaj z firmą Factorya.
B. dostał cudny prezent = kurtkę- bluzę dla nas ma dwa zastosowania, świetnie odszytą, widać, że każdy element został dopracowany, kolor dżinsu <lov>. Jest praktyczna i mega wygodna i co najlepsze mamy coś innego niż z 'sieciówy' i bardzo trwałego, bo B. już ją sprawdził, przetestował i polubił! ;)
W takich zestawach chcemy chodzić codziennie, więc wiosno trwaj!
PS. firma Factorya ma nasze big love!




























































kurtka- Factorya
spodnie- zara
dodatki- zara
buty- reebok





loveBłażejove, xoxo

poniedziałek, 16 marca 2015

mw 13:02


Uwielbiam "milusińskie" rzeczy, miśki, materiały, koce, poduszki. B. ma w swojej szafie misio podobne swetry przez moje achy i ochy, ale ostatnio dostał mocną pozycję! (big big love) od Loff Loff crafts. Bluza posłuży nam bardzo długo, ponieważ jest ze świetnego, mocnego materiału.
Kolor szary to nasz cichy must have na każdy sezon, a szary połączony z białym to kombinacja idealna! I do tego biały środek to miś. Cieplusi i miły, Błażej zanim założył bluzę wytulił środek niczym miśka! Już widzę go, ubranego w nasze, nove cacko w letnie, chłodniejsze wieczory. Szkoda, że mi zostanie tylko koc :D Firmę polecam z ręką na sercu, małym i większym!














































































































































bluza- Loff Loff crafts
spodnie- zara
t-shirt- zara
kalosze- viking

zdj by Agnieszka Rzymek


loveBłażejove, xoxo



















sobota, 14 marca 2015

ms 18:23



Wszystko zaczęło się od cudu. Najpierw musiałam uwierzyć, że to ja nim jestem po tytule książki napisanej przez Brett Reginę "Jesteś cudem". Kupiłam ją dzisiaj choć myślałam o niej od dawna do porannej kawy przed rozpoczynającymi się zajęciami. Przerobiłam już siłę i sekret, a potrzebowałam nowych, innych słów by się wbić w nastrój możliwie niemożliwy. To, o czym napisze może się wydawać banalne i zbyt proste, ale najbardziej proste sprawy w życiu okazują się najtrudniejsze lub w zupełności niewidoczne. Nie jest to modowe, fashion czy trendy. Jest ważniejsze.
Sięgając po tego typu książkę chce się zmienić tok myślenia, zaczerpnąć pozytywnej energii lub drastycznie zmienić życie. Od zaraz. Przynajmniej ja, ją po to zakupiłam [ ] DA SIĘ! Pijąc kawę w centrum handlowym zauważyłam starszego mężczyznę, który był brzydko ubrany, obładowany torbami, z których wystawało jakieś jedzenie. Siedział dwa stoliki ode mnie. Wszędzie pełno ludzi i on sam. Mógł być alkoholikiem, bezdomnym, nieszczęśnikiem z wyboru. Sama wrzuciłam go do worka stereotypów. Siedziałam 20 minut gapiąc się na zupełnie obcego faceta i myślałam o tym czy jest głodny i czy zaproponować mu jedzenie. Z drugiej strony nikogo nie prosił o pomoc, ale gdyby żebrał to pomyślałabym, że alkohole są bardziej potrzebne niż jedzenie. Ale jeżeli go tym urażę, bo może ma pieniądze i ja go źle oceniłam to wyjdę na blondi. Poddałam się, spakowałam swoje rzeczy i poszłam. Poszłam po to by się wrócić i zaryzykować. Uprzedziłam go, że mogę być niegrzeczna ze swoim pytaniem, ale czy nie ma ochoty na coś do jedzenia. Był w szoku. Po czym ciepło odpowiedział, że jakoś sobie radzi, ale w taki dzień ciepły napój byłby super. Za chwil kilka wróciłam z tacą jedzenia. A jemu oczy zaszły łzami. Takiego dziękuję jeszcze nie słyszałam i nie widziałam. Odchodząc, spojrzałam jeszcze raz w jego stronę i uzmysłowiłam sobie, że zmieniłam swoje życie dzięki temu, że zmieniłam czyjeś 10 minut. Wiem, że cool być twardym-okej, ale chciałabym nauczyć mojego B. wrażliwości na drugiego człowieka, bo wtedy jest się małym cudem..






















































bluzka- Modne Szkraby
spodnie- zara

czapa- zara
buty- zara

zdj by Agnieszka Rzymek

loveBłażejove, xoxo







czwartek, 12 marca 2015

mc 15:16


Mały B. w wielkim Krakowie. Po wielkich oczach i szybko dreptających stópkach dochodzę do wniosku, że mojemu synowi Kraków przypadł bardzo do gustu tak samo jak prezent od Modne Szkraby. Mamy to szczęście, że B. dostał cały komplet spodnie, marynarę i bluzkę. Zestaw idealnie nadaje się na wszelkie uroczystości, a dodatkowo osobno można wykorzystać poszczególne ubrania i kombinować, zestawiać z czymś innym. Szczerze do tej pory żadna marynarka w sklepie mnie nie urzekła dla małego, wybór jest mały i nienajlepszy. Dlatego prezent dostaje od nas milion punktów, bo uratował nam uroczyste wyjścia i jak widać na umieszczonych zdjęciach nie tylko uroczyste.. ;)



























































marynarka- Modne Szkraby
koszulka- zara
apaszka- zara
czapka- zara
buty- viking

loveBłażejove, xoxo