środa, 11 lutego 2015

lś 14:24




Wracamy do rzeczywistości, zdjęcia z podwórka, z bieganiny i z codzienności. 
Mamuśki wychodzicie w takie pluchy na dwór? My z młodym omijamy wilgocie a tak to staramy się łapać powietrze, jednocześnie wyczekując słońca! Wiosny potrzeba!  Mam wrażenie, że dzięki wiernemu chodzeniu na dwór Błażej choróbska zimowe jak dotąd omija skutecznie. Odpukać! I nie przegrzewać! ;-) 












































kurtka- benetton
spodnie- zara
czapka- molo
szalik- zara
buty- zara

loveBłażejove, xoxo

7 komentarzy:

  1. Dzięki za wizytę u mnie, zapraszam częściej ;)
    Bardzo fajny blog ( zwiedziłam...) podobają mi się Twoje stylizacje.... synek uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, nie przegrzewać ;) Śliczna czapa

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda świetnie, lubię takie czapki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo sympatycznie wygląda w tych barwach :) Podobno już wiosna ma nadejść, bo i przebiśniegi widać i kwitnąć rośliny zaczynają, ale czy to prawda to się okaże :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zamiary mam wielkie, często spacerować, bez względu na pogodę... wiadomo, deszczów i nieprzyjemnych wiatrów unikać, bo co to za przyjemność? Ale szczypiący w dupkę mrozik jeszcze nikomu nie zaszkodził ;)
    Uwielbiam kolor zielony! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie - nie przegrzewać! I chodzić chociaż n chwilkę codziennie na dwór. Niestety niektóre mamy o tym zapominają, grzeją te bidulki małe w domach, wyjdą rozgrzani i naubierani na pole i się dziwią, że maluchy chore... :(

    OdpowiedzUsuń